Zbieżność bez porozumienia
Rezonans pojawia się w chwili, gdy niezależne przebiegi osiągają podobny rytm. Żaden z nich nie musi wiedzieć o drugim, a sam moment zbieżności nie wyznacza kierunku dalszego działania. Wystarczy, że układ wytworzy warunki, w których obie intensywności mogą oddziaływać na tę samą relację.
Zbieżność nie jest zgodą. Nie wymaga deklaracji, wspólnej intencji ani uzgodnionego języka. Może trwać krócej niż próba jej nazwania. Gdy interpretacja pojawia się zbyt wcześnie, wytwarza pozorne centrum i odbiera rezonansowi jego przejściowy charakter. Dlatego obserwacja powinna rozpoznawać napięcie, a nie dopowiadać mu przywódcy.
Granica wzmocnienia
Każde wzmocnienie ma próg, po którym dalsze powtarzanie impulsu przestaje zwiększać czytelność. Zamiast nowej zgodności pojawia się zapętlenie. Struktura nadal odpowiada, lecz nie wiadomo już, czy odpowiada na warunek zewnętrzny, czy na własne odbicie.
Jeżeli opóźnienie zostanie uznane za część sygnału, rezonans może przetrwać rozbieżność chwilową. Nie oznacza to nieograniczonej tolerancji. Po przekroczeniu granicy zgodności powstaje nowa konfiguracja, dla której poprzedni rytm pozostaje jedynie śladem, a nie obowiązującym wzorcem.