Zgoda bez deklaracji

Społeczna domyślność powstaje ze zgodnych zachowań, które nie wymagają wypowiedzenia wspólnego uzasadnienia. Uczestnicy odczytują milczenie jako akceptację, choć samo milczenie nie odróżnia zgody od obojętności. Z czasem przyzwyczajenie zaczyna pełnić funkcję reguły, której pochodzenia nikt już nie pamięta.

Gdy pojawia się osoba spoza utrwalonego układu, nie zna niewypowiedzianych granic. Jej pytania wywołują napięcie, ponieważ ujawniają warunki od dawna uznawane za oczywiste. Poznawcza przezroczystość zostaje wtedy przerwana, a domniemany konsensus musi po raz pierwszy zmierzyć się z odmienną interpretacją.

Uzasadnienie po fakcie

Szczególną postacią domyślności jest sytuacja, w której decyzja poprzedza własne argumenty. Najpierw utrwala się praktyka, następnie dobiera się do niej uzasadnienie, a dopiero później powstaje opowieść o nieuchronności wyboru. Intencja zostaje przeniesiona wstecz i przypisana procesowi, który mógł nigdy nie mieć jednego autora.

Próba obrony takiego układu przez coraz bardziej rozbudowane wyjaśnienia może prowadzić do zapętlenia. Każdy argument odwołuje się do poprzedniego, ale żaden nie rozpoznaje rzeczywistych warunków decyzji. Przerwanie cyklu wymaga dopuszczenia odroczenia oceny i sprawdzenia, czy wcześniejsza zgodność przetrwa zmianę perspektywy.